![]() |
To zdjęcie kanionu z dwoma ludkami w białych kaskach jak zrobione w fotoszopie:)
Przy ciężarówce trzeba było wołać olej albo inne wartościowe! No, chyba że to nie za darmo miała być ta pomoc. :D :) |
Cytat:
wybacz :bow: |
Oj zatęskniłem za Maroko. Załuje tylko, że nie odwiedziłem Aid Ben Haddou.
|
No to dalej:
Żegnamy Ouarzazate. Trzydzieści kilometrów na zachód znajduje się ksar Ajt Bin Haddu. Ksar jest ufortyfikowaną osadą wpisaną na listę UNESCO. Kręcono tam filmy: Klejnot Nilu, Gladiator, Aleksander. Chcemy to zobaczyć. Po drodze, zaraz za Ouarzazate, mijamy Hollywoodzkie studia filmowe i całe połacie pustyni za drutami. Można toto podobno zwiedzać, ale my nie mamy ochoty na takie atrakcje w palącym słońcu. Ksar Ajt Bin Haddu już z drogi wygląda imponująco. Dzisiaj mieszka tam już tylko kilka osób, reszta mieszkańców wyjechała za pracą lub przeniosła się do domów poza ksar. Parkujemy pod jednym ze straganów którego właściciel zobowiązuje się popilnować sprzętów. My ruszamy na zwiedzanie. Do ksaru prowadzi wąski mostek nad szerokim suchym korytem rzeki. Później lekko do góry i już przekraczamy bramy. Wchodząc w wąskie uliczki odczuwamy ulgę chłodu. Niemal wszędzie jest cień a gliniane ściany oddają chłód który skumulowały w ciągu nocy. Niebywałe, że tak majestatyczne budowle można posklejać z gliny i sieczki. Studia filmowe. To sobie odpuściliśmy https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSC05158.JPG Ajt Bin Haddu https://lh5.googleusercontent.com/-E...0/DSC05177.JPG Kolejna martwa rzeka przed ksarem https://lh4.googleusercontent.com/-H...0/DSC05199.JPG Toż to Berber https://lh6.googleusercontent.com/-b...0/DSC05205.JPG Właściciel tego straganu przypilnował naszych sprzętów https://lh6.googleusercontent.com/-c...0/DSC05207.JPG ksar wewnątrz https://lh3.googleusercontent.com/-U...2/DSC05210.JPG Cień i chłód https://lh4.googleusercontent.com/-a...2/DSC05211.JPG Z tego są zrobione te budowle https://lh3.googleusercontent.com/-j...0/DSC05214.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSC05220.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-8...0/DSC05221.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-m...0/DSC05229.JPG Zakupy https://lh3.googleusercontent.com/-1...2/IMG_7931.JPG https://lh5.googleusercontent.com/--...2/IMG_7935.JPG Po zwiedzaniu zabawa w zakupy pamiątek, połączona z kursem handlowania. Łukasz popróbował handlu wymiennego. Okazuje się, że aspiryna i długopisy są tak samo dobrą walutą jak papierowe bilety. Kupcowi bardzo spodobały się Łukasza sandały ale był nieugięty. Dosiadamy rumaki i zawracamy w stronę doliny Dades. Tak rozpada się szczyt góry https://lh4.googleusercontent.com/-6...0/DSC05264.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-y...0/IMG_3934.JPG Motocykliści mile widziani. Knajpy motocyklowej to się tam nie spodziewałem https://lh6.googleusercontent.com/-Z...0/DSC05434.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSC05285.JPG To most czy nie most? https://lh4.googleusercontent.com/-f...0/DSC05296.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/DSC05307.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-t...0/DSC05310.JPG Nakapane góry https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSC05329.JPG Dades https://lh5.googleusercontent.com/-K...0/DSC05345.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-I...2/DSC05352.JPG To się nazywa pokój z widokiem https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSC05357.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSC05358.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-_...0/DSC05378.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-v...0/DSC05413.JPG https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSC05415.JPG Dades. Cel osiągnięty a nam się chce jechać dalej. Pomimo późnego popołudnia ruszamy dalej. Brakuje nam tylko paliwa. M’semrir to ostatnie miejsce gdzie można to zrobić. Chociaż nie ma tu stacji w naszym rozumieniu, udaje się kupić paliwo w bardziej klimatycznym miejscu z banieczek. W M’semrir kończy się asfalt. Przed nami już tylko góry. Aż do Agoudal. Tam musimy dotrzeć, najlepiej przed zmrokiem. Tankowanie https://lh5.googleusercontent.com/-2...0/IMG_3989.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-i...0/DSC05432.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-U...0/IMG_3992.JPG https://lh5.googleusercontent.com/-s...0/DSC05427.JPG Jazda daje nam niesamowitą frajdę. To właśnie dla takich drużek warto tu przyjeżdżać. Agrafki, przewyższenia, przepaście, widoki zapierające dech. Widać tylko ślady terenówek. Na całej trasie mijamy tylko kilku pieszych tubylców, którzy nie wiadomo skąd i dokąd zmierzają oraz jednego Landrowera jadącego w przeciwnym kierunku. W najwyższym miejscu dochodzimy 3 000mnp. Jest pięknie ale słońce nieubłaganie zapieprza w stronę krawędzi horyzontu. Nabieramy tempa. Na zjeździe zauważam, że pomiędzy koleinami jest pełno pyłu. Może to słynny feszfesz. Przejeżdżając z koleiny w koleinę okrutnie zarzuca. Nagle ktoś zaklaskał i zrobiło się ciemno jak w starożytnym Egipcie. Do celu jeszcze kawałek ale jesteśmy już niżej i droga staje się łatwiejsza. Przed jednym z winkielków w świetle reflektora dostrzegam wypłukaną część drogi i czarą otchłań. Akurat tę część, po której jedziemy. Chcę przeskoczyć na drugą koleinę aby ominąć niespodziankę ale moto nie bardzo chce mnie słuchać na pylistej mączce. Przez chwilę tańczę usiłując wyrwać się z pułapki a czarna dziura zbliża się nieubłaganie. Kładę moto i szorując pupą po suchej glinie zastanawiam się czy zatrzymamy się przed wyrwą w drodze. Żyjemy. Po chwili nadjeżdża Łukasz z Lucyną. Ze strat wyrwany z zawiasami kufer, bolący łokieć Aliny. Troczymy kufer i ruszamy dalej. Już blisko Agoudal. Po kilometrze zatrzymuje nas góral. - Macie fajkę? .Dostaje szluga i mówi: - Mój kuzyn ma hotel w Agoudal, zobaczycie go z daleka. Macie telefon? Zróbcie mi zdjęcie i pokażcie kuzynowi. Robimy fotę i jedziemy. Po chwili dostrzegamy pierwsze zabudowania. Wjeżdżamy do do wioski od strony pól szukając jakiejkolwiek drogi. Wbijamy wolno między budynki w wąską drużkę a tam kilkunastu starszych miejscowych stoi na środku i ani myśli się przesunąć. Mierzą nas wzrokiem i pierwszy raz robi mi się nieswojo. Manewruję między nimi a budynkami ostrożnie i pozdrawiam kiwnięciem głowy. Na nic gesty. Nie przesuną się. Jest nie fajnie ale jadę. Udaje się przecisnąć. Łukasz jedzie moim śladem. Jest droga i zauważamy kolorowe światełka na końcu wsi. Tam jedziemy i znajdujemy hotel a’la agroturystyka. Na podwórku stoi karetka. Pokazujemy fotkę naszego górala i po chwili mamy spanie i żarcie. Nasz gospodarz jest kierowcą owej karetki. Prócz tej profesji jest chyba ratownikiem górskim i oprowadza grotołazów i speleologów. Żarcie mamy wypaśne. Szaszłyczki robią furorę. https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/IMG_4015.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-K...0/DSC05438.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-B...0/IMG_4040.JPG https://lh6.googleusercontent.com/-j...0/IMG_4056.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-n...0/DSC05428.JPG Jedyny mijany pojazd https://lh4.googleusercontent.com/-H...0/IMG_4029.JPG A słoneczko ucieka https://lh4.googleusercontent.com/-s...2/IMG_4046.JPG Gleba https://lh4.googleusercontent.com/-F...0/IMG_4073.JPG Ciemno, zimno i do domu daleko https://lh6.googleusercontent.com/-n...2/IMG_4074.JPG Szaszłyczki bajkowe https://lh6.googleusercontent.com/-M...0/IMG_4084.JPG Hajja, hajja https://lh5.googleusercontent.com/-8...2/IMG_8003.JPG To był kolejny bardzo dobry dzień! Dades zaliczony. Juto przed nami wąwóz Todra. |
Cytat:
ale chryja też była :D dobrze, że zasiadłeś do klawiatury znowu :) |
Eeeee....Panie Starszy, co dalej się pytam!? ;)
|
yyyyy, ... no, tego, ...
Zagapiłem się na wątek BMW. Wszyscy tam kukają a tu nikt już nie zaglądał, to se myślałem, że yyyy, ... nie ma komu piasać ;) ps. Orzeppe, special for you się wezmę w wolnej chwili. :) |
Ja generalnie wolę czytać po kilka odcinków naraz!
Najlepiej to lubię relację ukazane od startu, do mety, ale takich ze świecą szukać... Nie ociągaj się i jak znajdziesz chwilę, to poproszę ;) Pozdro Orzep |
Cynciu ja tez czekam, żeby nie było, że tylko dla don Orzepa piszesz ;)
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.