![]() |
SIDI Adventure 2
Adwenczery doczekały się drugiej edycji. Jest kilka zmian, może podeszwę też poprawili przed szybkim zużywaniem się?
https://images83.fotosik.pl/522/f4f0742ab8891b31.jpg Youtube https://youtu.be/ZFqvTv0577A |
Niewiem jak 2 ale jedynki sa zajebiste w podrozy czego niemoge powiedziec o offie, za miekkie, ostatnio przygniotlo mi kopyto to juz 3 tyg czuje kostke i niema mowy o bieganiu
|
Takie małe spostrzeżenie odnośnie pierwszej generacji. Posiadam SIDI Adventure I starsze wydanie i młodsze (różnica kilku lat) i wg mnie jakość wykonania tych wcześniejszych wypustów jest zdecydowanie lepsza. Może to taki traf, ale wykonanie np szwów, wycięcie elementów skórzanych, dopasowanie podszewki jest zrobione bardziej precyzyjnie w początkowych partiach tych butów.
Oby w drugiej generacji nie było to jeszcze bardziej zauważalne... |
Powiedźcie czym pielęgnować tego typu buty. Po jeździe spłukuje błoto i do garażu, ale może powinno się jakieś pasty stosować. Wiadomo nie na plastik :D
Chciałbym aby trochę posłużyły :) |
Np. taki sklep. Szukaj czegoś do goretexu.
http://8a.pl/akcesoria-obuwnicze/imp...zczenie-1.html |
Mam v1 a teraz kupiłem kobiecie v2. V1 IMO lepsze. Zobaczymy ile pociągną.
|
Cytat:
Ja stosuję zwykłą, czarną pastę do butów i różnicy nie czułem w porównaniu do nowych, niepastowanych, że to niby już gore-tex nie działa jak powinien |
Oczywiście że tak. Umyć,wysuszyć i pielęgnacja jak każdych innych skurzanych z zewnątrz
|
Cytat:
To wyrób skóropodobny. |
Ja nacieram woskiem bo to i tak nie oddycha. Świetnie działa tez wd40 :D.
|
Myślałem że to właśnie oddycha i wosk może zapchać dziury. Jakby nie oddychało to bym siedział jak w kaloszu po offie i wylewał wodę. Czyż nie?
Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka |
Sidi mam 2 sezony i przejechane ok 36 kkm. W deszczu nigdy mnie nie zawiodły ale jadąc w upale na koniec dnia po ściągnięciu butów mam wrażenie że stopy są zaparowane jakbym moczył je długo w wodzie ale traf chciał że obie duże wyprawy były realizowane w rejony raczej gorące. Konserwowałem je 2 razy. Zeszły sezon były bez konserwacji i odczucie dokładnie takie samo jak po konserwacji. Membrana jest wszyta wewnątrz a na wierzchu jest gruba skóra i materiały sztuczne. W mojej ocenie to nie oddycha wcale ale nie czepiam się. Ogólnie jestem zadowolony.
|
Mniej niż połowa ceny Sidi. Czy będą 2 razy gorsze? Wytrzymają 2 razy krócej? Ktoś ma, używa? Czy nie ma sensu tylko od razu kupić sidi?
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/1...78581edc6a.jpg http://allegro.pl/pharao-buty-advent...044416853.html |
Ale tu nie ma czego porównać. Sidi ma goretex i jak złapie cię ulewa, a będziesz miał 400km do domu, to będziesz pluł sobie w brodę, że nie odżałowałeś i nie kupiłeś sidi.
|
No może tak być, że różnicę w cenie wyda się później na lecznicze nalewki ;)
|
Dla mnie ważniejszy od gore-tex jest 100 % skóry w bucie
Na deszcz są kondomy łącznie z butami |
Na deszcz szybkie szczelne owinięcie butów taśmą stretch z Castoramy zadziała lepiej niż gore-tex. Gore-tex też przemaka, tyle że trochę wolniej.
|
600km autostrady w deszczu nie przemokło. Dla mnie wystarczy.
|
Sidi nie przemakają. Jedynie może się nalać woda od góry.
To bzdura że goretex przemaka. Zaliczyłem wiele godzin w deszczu w tych butach i kombi z laminowanym gore i nic nie przemaka. Śmiać mi się zawsze chce z kumpli gimnastykujących się z kondomami. ;) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Mnie nie chodziło tyle o przemakanie a oddychanie
Mam ciuchy Rukki z gore-tex, buty Daytona z gore-tex Ale jeżdżę w tanich przewiewnych i butach enduro ze skóry. Przemakajacych. Może dlatego że wolę ciepłe kraje od Tych zimnych i mokrych Giry mi nie smierdza i komfort jest Większy niż w ubranku gore-tex W nieprzemakalnym gore temperatura komfort Była przy max 25 " |
Witka
Każdy but przemaka jak się zużyje. Przede wszystkim "luzuja" się szwy, po eksploatacji na mrozie pękają po 2 - 3 sezonach plastiki i elementy "skóropodobne" i laminowane do nich membrany. Do dziś pamietam jak z 3-letnich superhiper butów kolegi przez szwy i pomiędzy podeszwą a licem buta (czy jak to się zwie) wypływa woda. Osobiście wolę mieć stopy mokre jak pada a nie cały czas. Pozdr rr |
Jeśli komuś przecieka gore-tex to jest podstawa do reklamacji.
Gore-tex ma gwarancje 100% nieprzemakalności. Powiem więcej, jeśli przecieka i skończyła nam się gwarancja na produkt w którym ta membrana jest również są podstawy do reklamacji. Z tego co pamiętam membrana gore-tex na swoja gwarancje nie zależnie od produktu w którym jest zamontowana na 10 lat. |
Również potwierdzam nieprzemakalność GORE. Fajna sprawa zdjąć suche skarpetki po kilkuset km w deszczu.
|
Mam kurtkę i spodnie z Gore (Rukka)- komplet ma co najmniej 10 lat.
Aaa i jeszcze buty z Gore (Daytona, szosówki). Nic nie przecieka nawet w całodziennej jeździe w deszczu. Mina kolegów co chwile zatrzymujacych sie żeby nałozyć/zdjac kondony; uskutecznić reklamowki na buty owiniete PowerTapem w technologii Rejlii bezcenna- zwłaszcza na koniec dnia kiedy ja mam SUCHO :D Żeby nie było za słodko to w lato jest goraco (membrane mam bez wypinania)- idealnie byłoby mieć z Gore wypinanym i to bedzie mój kolejny komplet. |
Tez mam Sidi i tez polecam.
Jesli chodzi o wypinany gore z ciuchow to jest fajny ale ma pewne wady. JAk wreszcie zajade moje ciuchu to chce sprobowac gore wprasowany w zewnetrzna warstwe. Po latach doswiadczen wydaje sie to najlepszym rozwiazaniem. Ale tu o butach mialo byc tak ze ten, Jeszcze raz polecam Sidi Adventure z Gore, no cyba ze latem na balkany to nie :D |
A ja byłem 2razy w sierpniu na bałkanacj w tych butach. Max było 39st i ja czułem konfortowo, ważne mieć do tego dobre skrpety i jak ściagałem buty bo nogi były suche (mówie o pocie).
Buty przeszły wiele. Taplanie w błocie, offy, skały, śniegi, upały i ulewy noski są już obrane ze skóry na podeszfach nie ma już praktycznie bieżnika ale membrana dalej trzyma i oddycha, nie mam zamiary kupować nowych. |
Ocena :Thumbs_Up: - madafaki
Satysfakcjonujaca |
Jeśli chodzi o upały to niestety Sidi nie jest najlepszym rozwiązaniem (upały w sensie 38+). Membrana zawsze ogranicza oddychalność cholewki w dość dużym stopniu podobnie jak w ciuchach. O ile jednak w kurtce czy portkach da się wpuścić do wewnątrz powietrze poprzez uruchomienie wentylacji to w obuwiu jest to niemożliwe. Najlepiej na postoju po prostu je zdjąć i dać im złapać oddech. Po całodniowej jeździe w upale w butach robi się parówka (niezależnie od tego jakich skarpet użyjemy - testowałem wszystko bawełnę, mieszanki, coolmax, merino, outlast ...). Najlepiej sprawdzała się wełna ale i tak szału nie ma bo membrana nie jest w stanie odprowadzić wilgoci od stopy zamkniętej w skorupie buta. Ideału tutaj nie ma. Kondony na buty to porażka i prośba o kłopoty. Jak ktoś lubi to jego wola ale już przypadek Radka pokazał jak to się może skończyć.
|
Mam te buty, Sardynia i Korsyka w sierpniu,dobra skarpeta i żadnych efektów pocenia i parówy.Gira nie śmierdziała.
Buty były nowe. Ps. Mowa o Sidi. |
Dobra. Mnie przekonaliście :D
Wyglądają "dziadkowo", są wygodne, wodoodporne, są kompromisem między butem turystycznym, a offowym (?), więc do jazd jakie uprawiam africą powinny pasować jak ulał. W fc-moto.de po discouncie 10% za sprzedanie danych osobowych kosztują ~ 1050 zeta. Kuszą mnie jeszcze 2 SRS, ale to już inna bajka, chyba... |
Ja sidi adventure kupiłem gdzies w 2011. Zrobiłem w nich dobre 100 tys. km, podeszwa starła się do cna, jeden ze szwów puścił. Przemokły mi raz - w tym roku w rzekach i z tego powodu zostawiłem je w Kirgistanie. Ktoś je zresztą przytulił, jako całkiem spoko buty.
Nigdy się nie zaśmierdziały, nie pamiętam jakiegoś dyskomfortu termicznego, a zdarzało się i w 40 stopniach całymi godzinami jeździć. Także na przyszły sezon nie będę kombinował i znów je pewnie kupię. |
1 Załącznik(ów)
Woda jest mokra i jest fe, kiedy jest zimna bo ciepla to nie szkodzi :) a stope dobrze jest sucha miec...
Adventure mialem ponad 7 lat podeszwy dwie scioralem, w czasie ostatniego wyjzdu buty zaczely przemakac na zgieciu przy palcach prawej stopy gdzie tez puscil szew, wczesniej tylko wtedy kiedy sie woda przelewala, ale i na to znalazlem rozwiazanie kupujac spodnie Durban z kolnierzem w nogawce :) Jednak w tym roku oddalem Adventure komus w Indiach bo chcial to dostal.... Mam tez daytony i na codzien ich uzywam dojezdzajac na parchu do pracy...w Ilrandi gdzie czasami pada deszcz :) Srs mam w wydaniu SCF2 i jak jade w mokre na Bergu to zakladam pod kolano skarpete z membrana i jest luz przez jakis czas, a jak juz zamoknie to i tak jest cieplo :) |
Warto jeszcze dodać ich pancerność. Trzy razy uratowały mi stopę przed poważniejszymi urazami.
Na upały też jest sposób. Ja w temp. +30 na postojach brodziłem w strumieniach. Elegancko ochładzoło to rozgrzane stopy. Wody oczywiście nie puszczały. :) |
A jak w tych SIDI z rozmiarówka ?
Może pora sobie sprezentowac na gwiazdke. P.S. gdzieś je w stolicy mozna przymierzyć ? |
Cytat:
|
Kondomy na buty używam 20 lat. Nie widzę minusów.
Wiadomo że nie w terenie a przy przelotowkach Zakładałem nawet na nieprzemakalne gore-tex |
Cytat:
https://images81.fotosik.pl/932/7dcd55bf6c027891med.jpg |
Dzieki za rozmiarowke- teorię znam ale liczy sie jeszcze kształt stopy itd.
Nie każdemu nominalna rozmiarówka pasuje- czasem trzeba brac 1nr wiekszy. Juz ostatnio kupiłem kask w nominalnym rozmiarze bez mierzenia i okazał sie za ciasny. |
Teoretycznie tutaj mają "na stanie", nie dzwoniłem, nie pytałem.
MotoX s.c. Al. Prymasa Tysiąclecia 74 B 01-424 Warszawa tel: 661 661 111 |
Panowie ,
Nie samą jazdą żyje człowiek w trasie. Powiedzcie , napiszcie opinie o tym jak się w nich chodzi czy po mieście . Lub po górkach ( oczywiście nie wspinaczka ) jak jest taka potrzeba . Mierzyłem je parę dni temu w Katowicach i się spodobały. |
Cytat:
|
A niech sobie skrzypią, mi to nigdy nie przeszkadzało.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
:Thumbs_Up:
Pozwolę sobie skopiować co pisałem o Sidi Adventure na eFBe. Dziś o butach znznej marki #SIDI, model Adventure. Kupione wysyłkowo w salonie Yamahy w Rzeszowie za 1150 zł w 2011roku. Wcześniej miałem kłopot z wyborem butów na motocykl. Jeździłem w desantówkach kupionych za 150 zł. Same w sobie są dobrze uszyte, wygodne, nie trzeba ich pilnować ale nie są przeznacvzone przecież na motocykl i dają złudne poczucie bezpieczeństwa. Byłem w nich na jednej wyprawie i nawet pająki nocą nie chciały wchodzić do środka. Jednak mają wady dyskwalifikujące je. Przemakają, i w razie draki nie dają chyba za wiele szans nodze. W czasie deszczu ratuje tylko reklamówka z marketu albo futerał na buty. I to i to niewygodne. Trzeba wozić ze sobą, zatrzymywać się do założenia a po dłuższej podróży i tak w butach mokro tyle że od potu. Guma czy folia nie "oddycha". ------------------------------------------------------------------------------- Zacząłem więc czytać, szukać i pytać: "Wszystko co na rynku jest bez Goretex`u przecieka". "Wszystko co za tanie i poniżej 500 zł wydaje się mizernej jakości i sprawia wrażenie niesolidnej konstrukcji. "Wszystko co nie markowe, się psuje, pruje, puszcza". "Wszystko co nie ze skóry rozpada się a reszta wygląda jak psu z gardła wyjęte kalosze". I takie to opinie krążą sobie po orbicie Netu w nieskończoność. Koniec końców, za radą doświadczonych kolegów kupiłem SIDI Adventure. Trochę plusów: + Są wysokie + Mają dużo wzmocnień w odpowiednich miejscach. + Są dość sztywne ale mają zawias w kostce. + Przeszedłem w nich 8km na raz (W miarę wygodne do chodzenia) + Nie puszczają wody do środka kiedy są niezbyt schodzone(300km w deszczu - stopy suche) + Komfortowe przy temperaturach -5 (na krótkich odcinkach -20) do +25st C. Jeździłem w nich w temp. +40st C i przy codziennej wymianie nawet bawełnianych skarpet jest wygodnie i sucho! + po około 22tyś km nie śmierdzą w środku! + Można je łatwo regulować jak buty narciarskie więc pasują zapewne na każdą stopę. + Szybko się je zakłada ( ważne przy spaniu na dziko :)) + Jak się zużyje podeszwa albo zapięcie można dokupić. + Można w nich brodzić w wodzie. + Po czasie nie wyglądają jak znoszone kalosze. A że nie ma róży bez kolców... Teraz minusy: - Po zakupie wiatr hula w lodówce przez jakiś czas. - Skrzypią. - Są drogie jak na jednorazowy zakup. - Lewa podeszwa ściera się szybciej na śródstopiu od zsiadania z motocykla. Do turystyki jednak są świetne, choć w kościele albo muzeum zwracają uwagę. Tak napisałem kiedy buty przejechały ze mną 22 tyś km. ------------------------------------------------------------------------------ W tej chwili buty mają za sobą 88 tyś km. W tym czasie żyły ze mną w zimowe dni i w czasie pustynnych upałów. Chroniły mnie w czasie wakacji na Bałkanach, na wyprawie do Armenii, ostatnio dotarły nad Zatokę Perską. Wiadomo że nie są niezniszczalne. W czasie eksploatacji kilka razy były u szewca w tym raz u tureckiego. Przy tak intensywnej eksploatacji po prostu popękały nici na szwach na zgięciu stopy. Dziur w podeszwach nie ma, mimo że bieżnik już się starł w niektórych miejscach. Buty przestały być wodoszczelne a bywało że z konieczności służyły nawet jako kalosze (więc brodzić można kiedy są stosunkowo nowe). Miałem w nich jedno zdarzenie, kiedy to kierowca samochodu zrzucił mnie z motocykla. Buty zadziałały jak należy. Skóra buta przytarła się lekko. Moja jest cała. Cały czas trzymają fason i wyglądają jak buty. Podsumowując są rzeczywiście solidne i z perspektywy czasu nie takie drogie... Jakby tak przeliczyć cenę na kilometry to nawet niedrogie :) https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...34&oe=5ACB40A9 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...58&oe=5AC64DE5 Druga część testu: Teraz najnowsze wnioski. W tej chwili buty mają za sobą dodatkowe 22 tyś km. Razem daje to okrągłą sumkę 110 tyś km. Warto coś dodać w temacie testu i obserwacji bo trochę się zmieniło. Zaznaczę na początku że buty są używane cały rok, niemal codziennie i niezależnie od pogody. Ponieważ już dawno straciły jakąkolwiek wartość pieniężną, dbanie o nie ogranicza się do płukania z kurzu w deszczu i otrzepywania z błota pośniegowego o ramę motocykla. Przemakają. Jak się wczytać w poprzednie części testu, działo się to już wcześniej. Tym razem jednak, jak widać na zdjęciach, buty doznały przetarcia pod jedną z klamer. Oznacza to że warto by było naprawić tą część, coś nalkeić lub w inny sposób zabezpieczyć skórę. A profilaktycznie smarować to miejsce mazidłami do zabezpieczania skóry. Podeszwy w niezmiennie tracą bieżnik, jednak przetarć jeszcze nie ma. Połączenie podeszwy z resztą buta jest bardzo mocne i jak do tej pory nie trzeba było naprawiać w tych miejscach. Natomiast części "ruchome", poddawane zginaniu posiadają znamiona zniszczeń i trzeba było je naprawić. Chodzi o zewnętrzną stronę stopy w miejscu zgięcia tam gdzie znajduje się mały palec. Naprawa polegała na ponownym zszyciu i klejeniu tych miejsc. Zdawało by się że jest to miejsce najbardziej narażone na zniszczenie, bo naprawiane już kilkukrotnie ale biorąc pod uwagę małą częstotliwość i cenę naprawy nie przeszkadza zbytnio w użytkowaniu butów. Bardzo dobrze znoszą przebieg i czas nakładki na butach, zabezpieczające le.wy przed zniszczeniem od dźwigni zmiany biegów. Zużycie tych części jest minimalne choć też były ponownie klejone i przyszywane do buta. Tak samo z lewego jak i z prawego. Wniosek jest taki, że wynika to ze zmęczenia materiałowego nici a nie mierności materiału. Klamry usztywniające stopę razem z łydką, nie poddają się presji czasu i trudów. Niezmiennie działają precyzyjnie i bez zacięć. Samoistnie nie odpinają się i nie widać oznak dyskwalifikującego zużycia części współpracujących ze sobą. Występują niewielkie ślady nalotu korozji na częściach metalowych. Podsumowanie: Buty zaczynają piąty rok swojego ciężkiego żywota a za sobą mają 110 tyś km w ekstremalnie różnych warunkach. W tej chwili spełniają już tylko funkcję ochronną-przeciwurazową i mniej chronią przed czynnikami atmosferycznymi. Producent stanął na wysokości zadania i buty jak na takie zużycie wciąż wzbudzają wizualnie zaufanie. niezmienny jest tylko trzeszczący dźwięk ocierania plastiku o skórę co nie przeszkadza aniw jeździe ani kiedy stoją na swoim miejscu czekając na swój następny, trudny dzień. Coś dla "księgowych": Dzieląc kwotę zakupu na kilometry lub na czas użytkowania butów, otrzymujemy całkiem przyzwoity współczynnik opłacalności ;) Test trwa... https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...c0&oe=5AC71803 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...7b&oe=5ACCE164 Ps. Przez sześć lat Sidi przejechały ponad 145 tyś km. Nie chronią już przed wodą i póki nie oddałem ich kolejny raz do szewca, nie chroniły nawet przed wiatrem :D Wciąż jednak je lubię, bo jest w nich ciepło kiedy jest zimno i kiedy jest gorąco :) Jak już się rozpadną, zapewne kupię takie same. |
CeloFan praktycznie wyczerpał temat. Dorzucę jednak jeszcze moje 3 grosze.
Potwierdzam że lewa podeszwa dostaje bardziej (przebieg 40K). https://i.imgur.com/tSmbrYX.jpg Szczególnie jak ma się podnóżki ostre. Tak działają na spody PivotPegz. https://i.imgur.com/j8D6flT.jpg I jeszcze główna różnica między wersją I. V1 https://i.imgur.com/HvSBkwe.jpg?1 V2 https://i.imgur.com/Af4ZiWA.jpg?1 |
O widze, ze w v2 jest podwojny szew na czesci dziobowej. U mnie w zasadzie jedyny problem, ktory dyswalifikuje te buty z dalszego uzytku to wlasnie fakt rozprucia sie calej tej przedniej czesci. Raz juz to dawalem do zszycia ale nie wytrzymalo. Szewc pewnie uzyl podobnie slabych nici jak w pierwszych egzemplarzach v1. Przez 3 lata uzywalem intensywnie. V2 widac sa poprawione. Uzytkujac rownolegle Crossfire v2 stwierdzam, ze sa nawet wygodniejsze do ciezszej jazdy niz Adventure. Do turystyki off na pewno lepsze.
|
czy adv też kupuje się rozmiar większe jak crossfire'y ?
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:49. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.