![]() |
Cb125r
1 Załącznik(ów)
yo!
pisze bo sie zasmarkalem i chlewik stoi + moze kilku starszych panów/pań temat zainteresuje. w ostatnim czasie moi rowiesnicy hurtowo zmagaja sie z zagadnieniem pt. syn/córka zrobiła A1 i szukamy 125ccm. jest tego tematu mocny wysyp. zawsze cos sie w tym obszarze dzialo ale teraz jest solidna korba bo nie robimy sie mlodsi i źrebieta rosną. poproszono mnie o przegrzebanie rynku i mamy pierwsze efekty. do tej pory moja wiedza o tym segmencie byla mocno prehistoryczna i zamykała sie w stwierdzeniu: dajcie mi DT125! do brzegu jednak. kupilismy wczoraj dla córki kolegi Honde CB125R z 2018 roku i jest to rok premiery tego modelu w systematyce Hondy nazywanego JC79E, JC91A i JC95A w zaleznosci od lat produkcji. klepany jest we Włoszech. model nadal jest w ofercie i na stronie Hondy kosztuje 22 tys pln brutto. to co my kupilismy to jak wspomnialem 2018, 20 tys km przebiegu, kraj pochodzenia szwajcaria i kosztowal kolege 13 tys pln i jest to cena rynkowa. ani dobra ani zła. w niemcowni 2600-2800 euro to poczatek za cos zywego. kilka szczegolow technicznych, ktore juz obczailem: - panna niewysoka ~160cm wzrostu ogarnia na granicy rozsadku. dla moich 180cm jest zdecydowanie za ciasno, wiec jak macie wysokie dzieciaki ( a o to co raz łatwiej) to nie polecam - max to wg mnie 175cm zeby bylo wygodnie) - amortyzator tylny nie posiada żadnej regulacji i jest w ukladzie bezdzwigniowym tj. mocowanie rama-wahacz bezposrednio - sa dostepne zestawy obnizajace ( wymienna czesc amortyzatora) i producenci deklaruja obnizenie o 2-3cm. jeszcze nie zdecydowalismy czy bedziemy to robic. taki zabieg wymaga wpuszczenia nieco lag w półki i skrócenia stopki. tak opisuje to instrukcja montażu - zestaw napedowy jest w rozmiarze 428 chociaz spodziewalem sie 520. ten konkretny jest do wymiany na wczoraj - filtr oleju jest pod prawym deklem w formie drucianego sitka do czyszczenia - nie ma klasycznego filtra papierowego - przednie zawieszenie nie posiada zadnej regulacji - przedni zacisk jest stały, czterotloczkowy i to musi hamowac przy tych gabarytach - zawory są 4 i regulowane sa płytkami - z bajerow jest abs, lampy LED, telewizor jak go zaczne bebeszyc to cos dopisze - narazie czeka na zrobienie kwitow |
1 Załącznik(ów)
zrobilem duzy serwis startowy i wnioski sa dwa:
- nie przypomina to japońskiego motocykla z tzw. dobrych czasow - nie wiem czy to jest warte chińczyk/hindus/wietnamczyk x2. czas pokaze, ale smutno to wyglada i nie napawa optymizmem p.s. poprawka: modele 2018-2020 mialy silnik dwuzaworowy z regulacja luzow srubami, dopiero 2021 euro5 ma 4 wentyle, plytki i wiecej mocy |
Dzięki za konkret bez koloryzowani!
|
myślę, że wszystkie te współczesne 125 są budowane do excela /jak wszystko w sumie/ i to ma być tanie i uj.
jak sobie życzą 22-24k za 125 to ja po prostu nie mogę patrzeć na te ceny :( Nowa 125WR tyle odjeżdża. jak nie lepiej. |
rynek sie zupelnie przeformatowal po wprowadzeniu kategorii A1, A2 i dopuszczenia kierowcow B do prowadzenia 125ccm. kiedys te motocykle byly niesprzedawalne bo jak miales juz A to po co ci 125ccm? podobne regulacje obowiazuja w innych krajach EU. na sieci mozna znalezc firmy, ktore specjalizuja sie wylacznie w imporcie 125ccm.
a co do tej CB125R - jak pisalem: jest słabo. porownujac to do japonii sprzed 15-20 lat to jest zupełny bambus i curry :( p.s. na stronie Yamaha PL WR125 ma cene 19900pln, r125 to juz 25600pln a MT125 24300pln. w jesieni Suzuki wyprzedawala SV650 w nieco wyzszej cenie. |
Świat się zmienia, a my jesteśmy dinozarłami, które tego nie akceptują.
|
Czarny masz rację , tylko tych dinozaurów ubywa, część z nich też się zmieniła i poszli w nowe.
Ja zostaję i nadal nie będę akceptował. Wychodzi na to Szynszyllu że jak ktoś szuka takiej 125 to zdecydowanie starsze modele. |
Cytat:
|
1 Załącznik(ów)
Nawet w droższych modelach jak transalp 750 czy nx500 honda już nie wygląda jak honda ale jak taki lepiej zrobiony "chińczyk". TO czego się spodziewać po 125 ccm, które z założenia jest budżetowe?
Zdziwiony nie jestem jakością, a ceną, a raczej tym, że ludzie to kupują pomimo tej ceny.:D Niedawno się sprzedało Malaguti Dune 125 na aukcji w Niemczech, nowe, bez przebiegu, poszło za 1999 euro. Wisiało dwa miesiące. Nowy motocykl, z wtryskiem, abs-em czy tam cbs-em itp. Całkiem przyzwoicie zrobiony motocykl. A już na pewno wart tej kwoty. I to jest jakaś alternatywa dla starych, zajeżdżonych Yamah i Suzuk. ... Ponieważ Malaguti mi uciekło, kupiłem starą Yamahę, za dokładnie tą samą kwotę. Czy warto? Jak tak sobie teraz na nią patrzę w garażu to myślę, że tak!;) |
Szanuj tylną oponę bo kosztuje, motorek sympatyczny. Mój jest brzydalem przy tym, ale zabrałem go za równowartość dwóch kartonów Barbera Rosso :haha2:.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:37. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.