MOTAD vs LeoVince
Swoją warczyrurę zamontowałem bez przedniego DB Killera (mam tylko ten końcowy -wyjmowany) Nie robiłem jeszcze strojenia silnika ale muszę sie pospieszyć bo i tak czeka mnie okresowa reg. zaworów i synchro. Miałem 2 lata temu RD 07 '95 na LeoVince i z porównania wynikają nastepujące wnioski:
1. Motad jest troszkę mniej basowy niż LV i głośniejszy(pewnie z powodu mniejszej puszki)
2. Dół obrotów nieco słabszy niż na LV.
3. Bez żadnego DBk mam wrażenie że układ jest zbyt odprężony i nie daje takiej mocy jak na założonym DBk.
4. Bez DBk dobry do latania między samochodami ale na trasę męczy.
5. Z DBk (ja swój lekko zmodyfikowałem - to co siedzi wewnątrz zagniotłem z 4 stron tak że wlot ma kształt krzyża - patent znajomego tłumikarza) dzwięk jest bardzo przyjemny, wręcz kojące mruczenie, do czasu odkręcenia gazu mocniej.
Wtedy chodzi jak na przelot przystało.
6. Gabaryty są bardzo przyjemne. Mniejsza pucha łatwiej akceptuje kufry.
W porównaniu do oryginału... właściwie nie ma co porównywać.
-Moc dostępna już od niskich obrotów
-Ubytek wagi jakieś 4 kg
-Piękna praca silnika
Gorąco polecam Motada za te pieniądze. (LeoVince w Larssonie jest za 1300PLN)
Mnie całkowity koszt Motada wyszedł:
Pucha - 330pln
Rurka łącząca 150pln
Sprężynki - ?
Montaż - pół godziny własnej pracy.
prawie 1/3 ceny LV - warto?
|