Cytat:
Napisał majki
Byliście tam i nie weszliście choć kawałek  Jest to jedna z moich rzeczy "must see".  Ja bym nie odpuścił i pewnie później musieliby mnie stamtąd ściągać ichniejsi TOPRowcy. 
|
Majki, powinnam poczuć się dotknięta brakiem wiary z Twojej strony

. Wiesz, gdyby to była górka za domem, skąd po upadku ( o ile nie śmiertelnym

) można doczołgać się do własnego łóżka, to ok - "jest ryzyko, jest zabawa". Ale nie w sytuacji, gdy masz 4 - 5 tys km do kraju, objuczony motor i jesteś sam, tzn. we dwoje

. Dlatego też ja stałam na górze, żeby w razie potrzeby było komu wezwać karetkę

. A tak poważnie, to jest jak pisze 7Greg - bez sprzętu wspinaczkowego się nie da

.
Nie wiem czy to był zbieg okoliczności i jakaś ekipa "zwiedzała" z lotu ptaka, czy też rutynowe loty, ale jak tylko Wojtek wgramolił się za "furtkę", pojawił się helikopter i dłuuuugo nas nie opuszczał

.