Oj Kowalu, Kowalu, toś na smucił, a gdzie to że podczas całego wyjazdu nie było ani jednego kwasu

.Gdzie nasze Wino w Maladze, Gdzie fioletowa Smerfetka

. Gdzie ślepy pustynny lot nocnego Szparaga


, ja nie chciałem wtedy jechać, bo wiesz było ciemno. Gdzie wasza bohaterska postawa tzn. Twoja i Sambora, jak żeście nas poszukiwali w nocy na pustyni

Po czym oczywiście rozwaliłem Trampka, ale to nie istotne, jak ktoś jeździć nie umie to nie powinien

( oczywiście mówię o sobie ). Ogólnie toś to bardzo skrócił

.
Ale i tak jest Zajebiście