Ludwik no ja mówię na swoim przykładzie pierwsze to:
Chiruca Nepal 7 lat, tyrane w temperaturach skrajnych -30 +40 zdały egzamin. Żyły by pewno dalej gdybym o nie zadbał (namoknięte za szybko wyschły i popękała skóra, nie do uratowania)
Drugie:
Chiruca Nepal po 5latach przejęte przez syna (zabrał mi łobuz

) nosił by je pewno nadal ale po roku okazały się za ciasne dla niego!!! Poszły do mniej zamożnych ludzi na wieś (służą nadal)
Trzecie moje buty to:
Meindl Burma noszę trzeci rok (intensywnie w różnych strefach klimatycznych)
żadne z wyżej wymienionych butów mi nie przemakały i nie było z nimi problemu.
O przepraszam był problem z Meindlem, nie wiem z jakiego powodu powstała szczelina pomiędzy podeszwami i mlaskała tam woda i but zaciągał wodę do środka.
But miał rok, zareklamowałem i otrzymałem nowiutkie buty.
Być może twoje La Sportivy miały jakąś wadę i może dlatego piły jak gąbka?
Piszesz, że:
"...Dobry nowy but mogę zanurzać na krótko nawet w wodzie..."
To dziwne, bo ja mogę godzinami łazić po wodzie jak w kaloszach. Może ich nie impregnujesz odpowiednimi preparatami?