Znaczki raczej nic nie przykryły.
Olek - szukałem , szukałem i znalazłem , mam tego Haynesa wypalonego na płycie jako PDF.
Jak chcesz to mogę Ci sprezentować, albo podjedziesz do mnie na Natolin, albo w niedziele na bajzlu , albo kiedyś tam u Huberta.
co do gwintów to prawda, są bardzo kiepskiej jakości, ja miałem pourywane kilka w cylindrze i w głowicy, nie mogłem odpowiednio jej dokręcić i wydmuchiwało mi uszczelkę pod głowicą.
Rozwiązałem to tak że zamiast śrub miałem dorobione u tokarza odpowiedniej długości szpilki.
Szpilki były wklejone w cylinder a od góry poszły nakrętki, wszystko oczywiście z odpowiednio twardego materiału, działało i to bardzo dobrze
co do zadupka , nie przypominam sobie abym miał coś wzmacniane (mogę nie pamiętać) , a przejechałem tak traskę 1200Km i to w 2 osoby