Wątek
:
Rumunia, weekend majowy 2012, prawie czoperowo
Wyświetl Pojedyńczy Post
10.01.2013, 22:42
#
4
Cynciu
Zarejestrowany
: May 2010
Miasto
: Kędzierzyn-Koźle
Posty
: 636
Motocykl
: PD06 prawie Africa
Przebieg:
68000
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 4 dni 11 godz 13 min 29 s
Dzień trzeci czas zacząć. Dziś w planie górki, szutry i troszkę starych kamieni. Lubię historię, zwłaszcza tę starszą. Ruszamy z samego rana (czyli o 9,00). Obczajamy jakąś jaskinie i jedziemy po znakach szukając wodospadu. Lecimy od znaku offem jakieś 15km, mijamy kilka rozgałęzień dróg ale śladu znaków już niema. Nie znajdujemy jednak nic. Ale to nic. Samo szukanie jest fajne. Szukamy zresztą bezskutecznie jeszcze kilkakrotnie różnych atrakcji do których kieruje znak przy główniejszej drodze. Czasem spotykamy również rumuńskich turystów mających ten sam problem z lokalizacją swoich skarbów narodowych. Razem śmiejemy się z tych pułapek. Nie śmieją się tylko Ci, którzy wędrują pieszo. Dla nas te kilkanaście kilometrów na darmo przejechanych to frajda, dla nich duża strata czasu i ból nóg.
Ala zaczeła strzelać fotki z biodra. Teraz będzie więcej oglądania a mniej gadania
Dzień się jeszcze nie skończył cdn :lol:
__________________
Wlóczęga:
człowiek, który nazwałby się turystą, gdyby miał pieniądze..
[ Julian Tuwim ]
Cynciu
Zobacz publiczny profil
Odszukaj więcej postów napisanych przez Cynciu