Dwóch lokersów przyszło wybadać temat.
11.jpg
12.jpg
13.jpg
14.JPG
15.JPG
16.JPG
17.JPG
Napotkana para motocyklistów i to na dodatek polaków. Szaleni wybrali się w swoja pierwszą trasę kilka dni po zrobieniu prawa jazdy. Ten koleś z tyłu ma kamizelkę z "L" . Dla tych co nie wiedzą prawo jazdy dostaje się po zdaniu egzaminu teoretycznego. Potem dostajesz kwit i możesz już brykać na moto o mocy nie większej niż 27KW. Jak pojeździsz tak przez min 6 mies. to możesz zdać praktykę. Dopiero po 3 latach można pomykać na motorkach bez ograniczeń mocy. Egzamin teoretyczny 40E, praktyczny 80E. Nie trzeba iść do szkoły nauki jazdy, a egzamin można zdawać na własnym sprzęcie.
Wracając to tych dwojga to jak ich potem spotkałem na trasie wysoko w górach mieli problemy ze zmieszczeniem się w zakręty bo tak wiało , a oni do tego bez doświadczenia, nawet na nizinach. Jechałem wiec za nimi cały czas i bacznie obserwowałem. Poza tym jakieś przeczucie miałem. I słusznie bo po godzinie zaczęło lać potwornie nawet jak na warunki Irlandzkie a z Hondy Rebel 125 dym z wydechu zaczynał nabierać na sile, tak by na jednym ze szczytów oznajmić, że to już koniec - a dokładniej koniec oleju. Dało sie również słyszeć odgłosy agoni silnik. Potem to już tylko miałem wyprawę po olej na stacje 15 km dalej i dolewanie co kilka kilometrów przy tempie max 40 km/h. Koniec konców motor w takim stanie przejechał jeszcze 90km by paśc 500m o garażu , gdzie wykończona motocyklista go przechowywała.
18.jpg
19.JPG
20.jpg