Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04.09.2015, 09:43   #15
Piast


Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Piastów
Posty: 230
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Galeria: Zdjęcia
Piast jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 3 godz 28 min 46 s
Domyślnie

MYA na wschód....Afryki

A było to tak... Po powrocie z Iranu (2013) pomyślałem sobie, że może nadszedł czas na delikatny odpoczynek. Byłem dość przeorany po przygodach z motkiem i tak generalnie, przyszło jakieś osłabienie psychy i ciała. Ten rok miał być tak na spoko, bez ekstremalnych wyskoków.

Przyszły jesienne wieczory i zacząłem sobie czytać w necie o przygodach motocyklowych podróżników. W pewnym momencie w oko wpadł mi anons, który kilka razy przeliterowałem nie wierząc, że to naprawdę się dzieje. Brzmiał: "Cape Town > PL 2014". Kurcze! Afryka! Zawsze chciałem taką trasę zrobić! Rozum podpowiadał:...spokój brachu...odpoczynek miał być...nie ma co szaleć... Gdzieś w środku jednak czułem klimat Afryki. W głębokich zakamarkach nieświadomości decyzja już zapadła.

Ogłoszeniodawcą był niejaki "Ziggy. Pierwszy kontakt, spotkanie i już poooooszło! Przygotowania ruszyły.

Idąc do sedna - start 17 lipca. Moto statkiem do RPA, a z PL samolot.

Zanim motki odleciały
Przyszedł marzec. Do ogarnięcia było kilka tematów:

- Przygotowanie motka
- Wizy i różne inne papiery
- CPD, czyli dokument celny
- Logistyka związana z wysyłką motka

Chyba najłatwiej poszło mi z przygotowaniem maszyny. Po powrocie z Iranu oddałem motka w ręce specjalisty. Jak zwykle Andrzej z Motomotion okazał się niezawodny. Wymienił wszystko co było do wymiany i w zasadzie niewiele zostało do zrobienia tuż przed wyjazdem. Drobiazgi tylko takie jak olej, filtry. Po prostu kosmetyka. Zmieniłem tylko opony na TKC80, a na zapas zostawiłem Metzelery Tourance. Reszta sprzętu już była gotowa z poprzednich lat. Nic tylko zapakować i jechać. Chociaż, jednak pojawiły się pewne modyfikacje. Przykładowo, nie zabieram tym razem butli i palnika, a w zamian grzałkę. Dokupiłem też power bank i sam jestem ciekaw jak się sprawdzi. Reszta sprzętu to standard i chyba nie ma co się rozpisywać.

I tak jakoś się samo toczy...

Wizy i inne papiery

Oj jak ja tego nie lubię :-( !!! Za każdym razem, jak mam wypełnić jakieś druki to wykręca mnie w różne dziwne strony. Niestety większość wiz nie jest osiągalna w PL, co ze względów oczywistych dodatkowo komplikuje życie. Najbliższe konsulaty dla państw takich jak: Etiopia, Sudan czy Tanzania to Berlin. Można też próbować swoich sił na granicy, tylko czy warto? Jak dla mnie to strata czasu, którego i tak nigdy nie ma za dużo.

Najbardziej obawiałem się ogarnięcia wiz do Sudanu. Czytałem w różnych miejscach, że nie za bardzo takowe chcą wydawać. Okazało się jednak, że jakoś poszło choć było trochę śmiesznie. Fascynujące są na przykład ''dwa miesiące'' sudańskie.

Pytanie z naszej strony brzmiało: ''Jak długo ważne są wizy od momentu wydania?''. Odpowiedź: ''Dwa miesiące''.

- ''Czy możemy odebrać je 30 czerwca?''.
- ''Tak, ale będą ważne do końca lipca''.

O co chodzi? Dwa miesiące to czerwiec i lipiec, a nie około 60 dni. Jeżeli zatem odbierzemy wizy 01 lipca, to będą ważne do 31 sierpnia. Ot, taka zabawa w rebusy. Ciąg dalszy:

- ''Czy zatem wizy są gotowe i możemy po nie przyjechać?''.
- ''Jak najbardziej''.

Tylko, że jest ramadan. Już na miejscu okazało się, że nic nie jest gotowe. Finalnie, po kilku godzinach czekania nasze paszporty były upiększone świeżo wbitymi wizami. Wygląda na to, że wszystko zaczyna się pięknie domykać.

Podsumowując tematy wizowe:

- RPA - nasz naród został obdarzony zaufaniem i nie potrzebujemy wiz wjazdowych, nasi przyjaciele z USA jakoś nam nie ufają
- Botswana - również nas lubi, bez wiz
- Zambia, Zimbabwe, Malawi, Burundi - wizy na granicy, mam nadzieję, że nie zakwitniemy tam czekając na łaskawość pograniczników
- Tanzania - Berlin, niestety :-(
- Rwanda, Uganda, Kenia - internet!!! Brawo!!! W dwa dni można wizy na te trzy kraje wyrobić
- Etiopia - Berlin, niestety :-(
- Sudan - też Berlin i chyba z tego co wiem nie można wyrobić wiz w Etiopii
- Egipt - można w Warszawie
- Jordania - na granicy, oby sprawnie
- Izrael - dzisiaj (12 lipca) latają dookoła rakiety, MSZ pisze, żeby nie jechać. Jedziemy!!!
- Turcja - internet!

O cenach się nie rozpisuję, bo każdego roku może być inaczej. Generalnie paszporty mamy gotowe.

Jeszcze w temacie papierów. "Żółta książeczka". Kto jeździ ten wie, że bez tego czasami może być trudno w różnych krajach. Miałem dwa spotkania ze strzykawką i śmiem przypuszczać, że jestem zaszczepiony na wszystko co tylko można. Pamiętam też, że po pierwszej dawce szczepień wycięło mnie na weekend. Dostałem dreszczy, zimnych potów i totalnego osłabienia. Ale jakoś żyję!

MYA - Move Your Ass

P1000046.jpg
P1000060.jpg
__________________
http://myaforadventure.blogspot.com/

Ostatnio edytowane przez Piast : 04.09.2015 o 10:09
Piast jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem