Milo bylo w koncu sie pojawić
mimo tego, ze moj kary rumak zdechł.
podziekowania dla Roberto za to ze mnie przywiózł i pozwolił troche podemolowac GasGasa, Dubelowi że mi oddał 1200, Madaface za Awanture. No i ATomkowi za uzupełnienie niedoboru klepek oraz zagranicznych płynow w organizmie a Fazikowi i paru innym osobom za dzikie tańce.
wszystkich fantastycznie bylo znow zobaczyc lub w koncu poznac, fajoska impreza, atmosfera nie do podrobienia!
w przerwach miedzy umieraniem ze smiechu zdazylam nawet zrobic pare fot
https://plus.google.com/photos/11658...92336245826641