Cytat:
Napisał bukowski
z tego co pamiętam, to transport wody jest grawitacyjny, a odcinek z Grubej Kaśki na Wiśle to kilka km.
architektoniczny i inżynieryjny cud.
|
Aż sobie poczytałem na ten temat i chyba nie do końca tak jest. Woda była pompowana z Wisły do Filtrów, które zostały zlokalizowane w najwyższym punkcie miasta. Dalej woda była pompowana do większości miasta, natomiast Powiśle i Praga otrzymywały wodę grawitacyjnie.
W czasach Lindleya sieć wodociągowa Warszawy dzieliła się na:
Górne Miasto – zasilane w wodę z wykorzystaniem wieży ciśnień znajdującej się na terenie Stacji Filtrów, zapewniającej odpowiednie ciśnienie w systemie wodociągowym.
Dolne Miasto, czyli Powiśle oraz później Praga – zasilane w wodę wypływającą bezpośrednio ze zbiorników wody czystej.
Zgodnie z projektem zbudowano ujęcia wody z Wisły wraz ze Stacją Pomp Rzecznych i Stację Filtrów z urządzeniami uzdatniającymi wodę. Ze Stacji Pomp Rzecznych trafiała ona przewodami tłocznymi do filtrów powolnych w Stacji Filtrów, gdzie była poddawana filtracji. Z filtrów powolnych przechodziła do zbiorników wody czystej. Stamtąd była tłoczona za pomocą pomp poruszanych maszynami parowymi do sieci wodociągowej. Tylko Powiśle, a od 1896 również Praga, były zasilane ze zbiorników wody czystej grawitacyjnie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C...3w_w_Warszawie
Cytat:
Nadałem mu pseudonim Czysty:}, ale nie z powodu oczyszczalni. Otóż nowoczesne oczyszczalnie dają wysokiej jakości wodę pitną a o tych bakteriach to zaliczyłem ładny wykład.
To w temacie kupowania tanich wód w marketach - bezsens kompletny.
|
Elwood, Twoja fota spokojnie nadaje się na butelki z "Warszawską Kranówką"
Cytat:
A napisze ktoś jak to działa? Tak mniej więcej?
|
chrome_ZbCaNIwCAu.png
A dalej sobie poczytaj tu
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Conten...-_Vars_IV1.pdf
A na koniec polecam świetny artykuł, głównie o tym jak wyglądało życie w Warszawie przed powstaniem właściwych wodociągów i kanalizacji.
Na zachętę taki cytat:
"Większość korzysta z publicznych łaźni – na przykład nad Wisłą, w okolicach Nowego Zjazdu, w oddzielnych gabinecikach są dostępne drewniane wanny dla większej liczby osób, z doprowadzaną rurami ciepłą i zimną wodą. W uproszczonej wersji trafiamy na nadrzeczne kabiny kąpielowe, czyli drewniane budki na palach, przez które przepływa woda. W samym nurcie Wisły otwarcie i bezkarnie może kąpać się tylko biedota. (...)
Warto dodać, że na przełomie wieków w najlepszych kurortach europejskich jest popularny uzasadniony pruderią wynalazek:
są to tak zwane „maszyny do kąpieli”, czyli zaprzężone w osła czy konia karety do zanurzania wstydliwych dam w bezpiecznej odległości od wypoczywających plażowiczów.(...)
Obcy Lindleyowie budzą klasyczne kontrowersje – pomyleni najpierw z Niemcami, a jako Niemcy z Żydami, są posądzani o osobliwy spisek. Ich „niecne zamiary” kilka lat po zakończeniu inwestycji odkrywa niejaki F. R. „Rolnik Nadwiślański” w opublikowanej w 1900 roku broszurze pt. „Kanalizacja miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlatanerii w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą”. (...) "
https://www.woda.edu.pl/artykuly/z_h..._warszawskiej/