Nie mam zaklepanych miejsc więc szukamy dalej...
Rok temu bylismy właśnie w Tyliczu i dzieci (5,6lat) jezdzily w szkołce Tylicz ski- kilka pierwszych dni na oslej łączce wiec dla nich bylo ok.
Ja rano tez na Tylicz a wieczorami na Master, ten drugi stok jest o tyle lepszy ze jest po poludniu jakoś godzinna przerwa na ratrakowanie. Tylicz Ski po obiedzie to juz byly masakryczne muldy- bylismy pod koniec lutego i slonko juz niezle grzalo.
P.S. nie podejmuje sie nauki swoich maluchów ze względów "emocjonalnych" a ich mama niestety nie jezdzi i nie ma ochoty probowac.
|