Michał , to miłe słowa o NASZYCH spotkaniach.
Też chcielibyśmy żeby TAK BYŁO I TRWAŁO.
Każdy z nas przyjeżdża tam ze SWOIM bagażem trosk-kłopotów,
wejście za bramę, to wejście do ""Zaczarowanego Ogrodu",
wygłupiamy się ,śmiejemy się, chociaż te kilkadziesiąt godzin spędzamy radośnie.
I niech tak zostanie-mówimy my, strażnicy ogródka.
PS. Fajnie że Twoją Rodzinę udało się wciągnąć do Rodziny Afrykańskiej .
|