czytam czasem ogłoszenia i takie teksty, że użytkowany na asfalcie bez ryski, nigdy nie przewrócony serwisowany w ASO i takie tam... sam mam już ponad 140.000km i po prostu śmiać mi się chcę, ja nie mam żadnych wątpliwości CRF to już jest motocykl który przeżyje wszystko, podobnie jak poprzedniczka. Jeżeli ktoś chce kupić taki co ma 100.000 i jest zadbany (najważniejsze nie topiony) to nie widzę żadnego problemu, swój kupiłem z przebiegiem 70.000km a u poprzedniego właściciela nie miał lekko może błota i terenu nie widział ale cały dystans zrobiony po Alpach, przejechane wszystko co było do przejechania. Już to wcześniej pisałem ale powtórzę, kompresja na cylindra nadal jest fabryczna.
Często jednak natrafiam na problemy z łożyskami tylnego koła, ale moim zdaniem jest to wynikiem źle naciągniętego łańcucha - zbyt mocno, często się z tym spotykam jak motocykle wracały z przeglądów co niektórych ASO. Ja mam już lekko ponad 100.000 na łożyskach tył i nic nie wskazuje aby miały się kończyć. Przednie nadal fabryczne, łożysko główki także.
|