Cytat:
Napisał chomik
Szykuj się jednak, że większość będzie te dupy myła wodą 
|
No to opowiem historię o dupie.
13-tego w piątek.
A było to tak.
Wracaliśmy z Afganistanu 2010, bazując ostatni raz wspólnie w dwa auta w... homestay (chyba tak się to pisze). W homestay w Sary Tasz mając za plecami jedną z piękniejszych panoram w Azji Centralnej. Masyw Kurumdy z Pamirem Sarykolskim po lewej, Górami Zaałajskimi po prawej. Ja bym tam w homestayu nie bazował ale opłaciły pedały z wyrypy, to bazowałem.
Tak już jest, że ze mną albo wyrypa udana jest albo wcale. W sumie w całym swoim nędznym żywocie miałem dwie nieudane wyrypy i obie były do Azji Centralnej.
Pierwsza, choć z dużym zastrzeżeniem, bo sobie na tej wycieczce (2007) nie miałem wiele do zarzucenia. Druga, to Pamir na Ukrainie (2013). W trakcie tej drugiej mogłem przyjąć strategię "mażenady". Nie dałem rady.
To był mega trudny okres w moim biznesowym życiu. Mogłem ale... nie chciałem. Dzisiaj uważam, że powinienem i było by po prostu dobrze.
Z arbo nie było problemu, bo preferowaliśmy dokładnie ten sam styl.
Zatem, wracając do historii z dupą.
Na zachętę dupa z dziurą:

Dupa najwyraźniej miała w dupie dziurę.
Bo to fajna dupa była...