W sumie, to ja dobre rady biorę sobie do serca.
Zatem pakuję już majdan na Podlasie. Świata nie zmienisz ale portki na czyste...? No to zmieniam, bo potem już nie zmienię, będą zachodziły patyną aż do powrotu.
Miało być yamahą SR250 ale na Podlaskim mnie nie chcą. Byłoby trochę kozacko; musiałbym jechać bez kasku, bo nie mam. Prawa jazdy też na moto nie mam ale co to za przeszkoda...? Temat się sam rozwiązał.
Zatem pora na szybką inwentaryzację a przy okazji przejrzę te strony z tuby, który chciałbym mieć "u góry strony". a które dotyczą remontu drewnianej chaty. Jest ich kilka i są fajnym przewodnikiem.
__________________
Jam nie Babinicz...
|