Zawsze ładuje przez gniazdo zapalniczki. Nic nie odłączam. W trakcie ładowania nie jest wskazane włączanie zapłonu (przekręcanie kluczyka). Nic się nie dzieje złego ale u mnie np w głośniczku alarmu słychać wtedy tętnienie napięcia ładowania, takie buczenie.
Jeśli ktoś nie potrzebuje prądu podtrzymania to do normalnego ładowania przez kilka/kilkanaście godzin można użyć prostownika samochodowego. Zaraz pewnie ktoś się odezwie, że to za duży prąd, choć nigdy go nie zmierzył