Na fali powyżej dyskusji, pragnę z całą stanowczością oświadczyć, iż każdy, kto powie Złe Słowo na temat 2T EXC (a szczególnie dwuseteczek)*, natychmiast traci u mnie cały szacun (bo się nie zna i gada głupoty), ewentualnie ma w mordę, niezależnie od wcześniejszych sympatii, czy nawet platonicznych podkochiwań..


A tak bardziej serio - za mna 6 sezonów na różnych 200EXC i nie bardzo jest na co zmienić

Co do 250cc, to generalnie polecamy ją cięższym osobom (+85kg), ale ćwiara nie ma tak sprytnego i łobuzerskiego dołu - w tym tkwi cały sęk..
300cc (nie przesadzając!) urywa tyłek od pierwszej jazdy i na przelotkach jest absolutnie nieprawdopodobna

ale jedna wąska, śliska ścieżka w lesie i jej potworna wprost moc, wysyła cię do Św. Piotra w mgnieniu oka


Olka jest twarda na maksa, ma samozaparcie i mądrze się uczy - jej postępy na treningach endurowych przed wyjazdem, naprawdę robiły wielkie wrażenie
Dorosła do świadomego i pełnego wykorzystywania mocy 200cc i normalnie aż strach pomyśleć, jak nam da popalić w tym sezonie..

-----------
* - dotyczy roczników od 2002 w górę