28.11.2010, 13:06 | #51 |
Autobanned.
|
Ja mam górę Modeki, nei ten model, ale wyższy. Niczym w budowie raczej się nie różni (mam więcej wentylacji). Kurtka jak kurtka - jak zimno, to ciepło, jak się cieplej zrobi - trzeba od razu wypinać ocieplacz (lepiej go generalnie nie wpinać). Jak masz koszulkę termo - to się nie spocisz. Jakość adekwatna do ceny. Po wypięciu wszystkiego jest mniej przyjazna niż mocno używana H-G od Maniaka .
Reasumując najlepsza z najtańszych lub najgorsza z lepszych. Za tę cenę warto - jako nową lub popytaj np. Rambo - miał fajne kurtasy.
__________________
Chromolę Afrykę wolę ...Hobbysta Afrykański.
|
02.12.2010, 23:19 | #52 |
Zarejestrowany: Sep 2010
Miasto: Podkarpacie
Posty: 401
Motocykl: raczej juz nie bede mial
Online: 4 tygodni 7 godz 9 min 12 s
|
Ja jakieś 8 lat temu kupiłem w Taborze w Lublinie jakąś kurtkę Made in Pakistan bez nazwy z membraną Reissa. Do tego dokupiłem spodnie BF. Spodnie po 3 miesiącach rozpruły się w kroku czego nie było szans w żaden sposób zszyć. Krój był taki że przy siadaniu materiał się naciągał i nici przecinały pseudo cordure (nici były całe a materiał się przerywał). W kurtce latałem dużo i nie miałem zastrzeżeń. Po kilku godzinach w deszczu tylko trochę woda na brzuchu podpływała zapewne z powodu jakichś zawirowań powietrza. Membrana była nie wypinana i trzeba przyznać że Reissa naprawdę wzmagała pocenie. Przysiągłem sobie że nigdy więcej kurtka bez wypinanej membrany i nigdy więcej Reissa. Co do Reissy trzeba przyznać że człowiek się pocił ale była naprawdę nieprzewiewna. Raz przy -12 zdecydowałem się na wyjazd do Warszawy 220km i nawet nie zmarzłem pomimo że pod spodem wiele nie miałem. Jechałem na FJ1100 więc ochrona przed wiatrem była nie najgorsza. Dwa lata temu pomocna żona wyprała mi kurtkę razem z płynem do płukania/zmiękczania i membranę zabiło to na amen. Chyba nic już nie przepuszcza tak się człowiek poci. Dodatkowo dostrzegłem w tamtym roku że kurtka stała się przewiewna i przemakająca. Po analizie okazało się że ta gumeczka z membrany miejscami popękała w kurtce. Spodnie BF dalej OK tylko z dziurą w kroku.
W tym roku zakupiłem zestaw Modeka Texas Pro. Wrażenia bardzo dobre mam. Dziwi mnie opinia na tym forum że Modeka jest odradzana bo czytałem wiele przed zakupem w wielu miejscach i wszyscy sobie chwalili Modekę. Czasem się zdarza że coś się pruje zaraz po zakupie. Trzeba sprawdzić przy zakupie końcówki nici czy jest dobrze zakończone szycie wszędzie. Drugi powtarzający się zarzut to przewiewna membrana Sympatex co potwierdzam niestety. Modele z Reissa nie wchodziły w grę w moim przypadku. Membrana Sympatex niestety jest tak jak ludzie piszą troche przewiewna przez co już przy +12 bez podpinki robi się naprawdę za zimno. W reissie nawet na mrozie jezdziłem tylko w podkoszulce. Co do systemu wentylacji to po wypięciu membrany i otwarciu wszystkiego po ruszeniu aż czuć jak wiatr owiewa skórę. Naprawdę super działa. Choć niezbyt przyjemne uczucie zimnego wiatru na plecach spoconych po postoju w upale. Całe lato jezdziłem bez podpinki i membrany i tylko odpowiednio zamykałem wloty powietrza jak zimniej się robiło lub bardziej otwierałem jak gorąco. Niestety bez zsiadania z motocykla nie jest to łatwe. Przejechałem raz w niej ponad 200 km w takim deszczu ze aż swiata miejscami nie było widać a krople były tak duże że jak mnie uderzały w ręce to przez kurtkę aż dość mocno bolało. Jechałem na TL1000R wiec miejscami w tym deszczu nawet do 160 dochodziłem i nic nie przemokło. Niestety jak sie zatrzymywałem na swiatłąch to mi się woda spływająca po rękawach wlewała do rękawiczek. Naprawdę lało wtedy strasznie widziałem jak całe strugi płyną po mnie. Dłonie i rękawy były mokre ale myśle że to nie przez kurtkę a przez te postoje. Jechałem ponad 50km i nic nie czułem a jak się zatrzymałem na jakimś wahadle przy remontowanym moście to poczułem jak by mi ktoś po szklance zimnej wody do rękawiczek wlał i tak już zostało. Jedno jest pewne jeżeli kupować zestaw to bez żadnych wstawek skórzanych. Ja popełniłem ten błąd i poleciałem na większe bezpieczeństwo - ochronę przez przetarciami. Teraz bardzo tego żałuje bo często jeżdżę w deszczu i nawet jak widzę że leje i nie przestanie to wyjeżdżam w trasę. Po jeździe w deszczu kurtka zaimpregnowana była już po chwili sucha wystarczyło wstrząsnąć mocniej natomiast skórzane wstawki schły jeszcze kilka dni i impregnacja nic nie pomogła w tym przypadku. O przyroście masy kurtki nawet nie wspomnę. Po powrocie do domu pogodziłem się z dawno nie używanym kombinezonem przeciwdeszczowym i okazało się że tak się przykleja do mokrych skórzanych wstawek na łokciach i ramionach że prawie go założyć nie mogłem żeby sprawdzić czy jeszcze pasuje. Mój drugi wniosek jest taki że podpinka z membraną jak już to tylko na chłodniejsze dni a najlepiej wozić ze sobą kombinezon przeciwdeszczowy na wypadek deszczu. Nie wyobrażam sobie stania na poboczu w deszczu w samej bieliźnie i wpinania membrany. Zdecydowanie łatwiej założyć coś na wierzch. Poza tym w duzej ulewie zawsze którędyś się woda dostanie i ubranie trzeba będzie suszyć a tak to zdejmujemy kombinezon i jak by nigdy deszczu nie było. Pozatym pokrowce na rękawiczki ze ściąganą gumką nie dopuszczą do nalania wody do rękawiczek. Co do rękawiczek to muszę to jeszcze przeanalizować bo mam taki model jakiejś mało znanej firmy Gore-Texem i z podwójnym tym kołnierzem z tyłu rękawiczki. Jeden wchodzi pod kurtkę a drugi na kurtkę co teoretycznie ma zapobiegać takim sytuacjom. Przez poprzednie lata nie zauważyłem żeby mi tak woda wpływała z rękawów tyle że możliwe że nigdy się nie zatrzymałem w tak wielkiej ulewie. Do kompletu jeżdżę w butach Alpinestars Web z goretexem. Nigdy jeszcze nawet grama wody nie przepuściły i bardzo wygodne. Kupiłem w niemcowni na flomarku za 12 Euro Szkoda że z resztą się tak nie udaje. Pozdrawiam |
03.12.2010, 18:59 | #53 |
Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 2,392
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
Online: 3 miesiące 2 dni 40 min 31 s
|
Podbijam ranking JARKA na rzecz RUKKA.
5 godzin w deszczu nie przemokla Spodnie UVEXA na Sympatexie to jakbym sie zlał w gacie. |
03.12.2010, 23:06 | #54 |
Zarejestrowany: Feb 2010
Miasto: Środa Wlkp.
Posty: 511
Motocykl: xr400r, cbr1100xx
Online: 3 tygodni 3 dni 18 godz 2 min 38 s
|
Chopoki, pytanie z doopy w tym wątku, ale nie chcę zakłądać osobnego wątku.
Szukam kawałków cordury, coś 200x300mm, najlepiej w kolorze khaki albo oliwka, z tym że co do barwy się nie upieram. Spodnie na kolanach mi się przeciarają, pomimo naszytej cordury. pees: nie zarabiam na życie ministranturą, mam inny boski zawód, stąd czasem robię na klęczkach. |
08.12.2010, 15:14 | #55 |
Tak jeszcze uzupełniając info o materiałach to:Gore, Symap, Aqua, Hydro.....wytrzymałość na wodę to od 80 000mm słupa wody do 8000.. ale i tak teoretycznie po dwóch latach Gore traci 50% swoich własności wodoodpornych- przy dbaniu..
Mój zestaw --> zbroja + Gore, zimno = zbroja + polar + Gore
__________________
Życie jest za krótkie żeby jeździć singem czy rzadówką.. |
|
17.12.2010, 12:52 | #56 |
Ostatnio wyczaiłem nowe ciuszki Revita na Goretexie. Wszędzie gdzie czytałem to użytkownicy chwalą starsze wersje na innej ceracie.
Tutaj gość opisuje co i jak i mam wrażenie, że tworzy się konkurencja Rukki. http://www.youtube.com/watch?v=KsX1K61UN7A Orientacyjna cena (bo jeszcze nie ma w Polszy) to 500 za kurtałe i 400 za kalesony. Oczewiście jurków Na razie gadam z dealerem o gwarancji, bo za tą kasę jest już Rukka z pięcioletnią gwarancją. Chociaż materiały i wykonanie jak dla mnie to na 6+ i jak gwiazdeczka będzie szczodra to ........ Ostatnio edytowane przez Rychu72 : 17.12.2010 o 13:03 |
|
17.12.2010, 12:56 | #57 |
|
|
17.12.2010, 23:13 | #58 |
Zarejestrowany: Apr 2010
Miasto: Wlkp
Posty: 1,163
Motocykl: Prawdziwa przygoda XRV 750
Przebieg: od nowa
Galeria: Zdjęcia
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 1 dzień 3 godz 1 min 4 s
|
Tak czytam o super nieprzemakalnych technologiach z NASA to czy nie lepiej wozić ze sobą dobrego ortalionowego kondona który nie przemoknie i zakładać go tym bardziej jeśli wiemy , że będzie większość drogi padało ? Membrany są fajne bo fajnie wiatr zatrzymują ale jeśli chodzi o 100% skuteczności ochrony przed H2O to nie wierzę . Jak ktoś nawet napisał , że po jakimś czasie można się spodziewać , że będziemy mokrzy .
|
18.12.2010, 11:34 | #59 |
DZIDA!!!
Zarejestrowany: May 2009
Miasto: w sumie to już Wrocław
Posty: 229
Motocykl: Tasmania Twin
Online: 3 tygodni 1 dzień 23 godz 15 min 25 s
|
Kondona to wiesz gdzie można wsadzić przed wodą w 100% chroni tylko OP-1 Jeśli wiesz, że będzie lało przez większość drogi, to lepiej ubrać jakiś wojskowy "gore"-tex na wierzch i lecieć. Kondon przemoknie. Przynajmniej mój po 3 dniach się poddał.
Szerokości |
18.12.2010, 17:19 | #60 | |
Cytat:
Inna rzecz to ciągłe ubieranie i ściąganie kondona trochę mnie wku.... ało, bo pogoda była w kratkę i kilka razy dziennie lało. Jak nie lało to oczewiście jak najszybciej ściągałem go żeby za chwilę znowu ubrać. Po tym doświadczeniu jestem w stanie wydać trochę więcej dukatów i szukam ciuchów z gore. |
||