Tak na koniec jeszcze w kwestii gwarancji.
Honda ma poj**ne podejście do ludzi wykonywujących naprawy gwarancyjne (NAPRAWY nie przeglądy).
Ma głęboko w dupie ile warsztat ma bazową stawkę za roboczogodzinę... narzuca swoje wg której rozlicza gwarancyjne naprawy. U mnie stawka to 200zł (w zależności od sprzętu, zaburtowe to inna bajka, a budowlane to inna bajka), ale załóżmy, że te 200zł to średnia stawka za godzinę pracy. W to wliczona jest prąd/chemia/czas na mycie/diagnozę/próby etc.
Honda nam płaci wg FRT x 100zł/h... Procedura jest taka, że najpierw musimy zamówić część, albo sami jedziemy albo kurier. Następnie naprawa, szarpanie się z klientem tłumacząc mu, że jeśli urządzenie nie jest w tym przypadku Hondy tylko bazuje na silniku Hondy to musi zapłacić za demontaż silnika już wg stawki. Jak już to się przejdzie to około miesiąca trwa procedura rozliczenia części, niejednokrotnie kłócenia się z importerem, dlaczego coś zostało na gwarancji rozliczone... generalnie uj nie pieniądz robiąc gwarancje. Wspomniałeś, że na gwarancjach się nie zarabia - tutaj masz rację - to jest wrzód na dupie mając gwarancyjny motocykl i potrzebę naprawy czegoś, bo de facto masz totalnie niezapłacony czas i robi się finalnie prezent klientowi własnym kosztem.
Na szczęście naprawy gwarancyjne to tak marginalny u mnie temat, że przestałem zwracać na to uwagę, ale gdybym miał siedzieć w serwisie i robić wg stawki, którą narzuca mi producent to pewnie zmieniłbym bardzo szybko to i owo.
Melon, za pomyłki "bo na szybko trzeba" płaci się u mnie z własnej kieszeni, na szczęście tylko raz miałem taki przypadek za 120zł.
__________________
Ramires
|